Jesień Linuksowa 2012

Na tegoroczną Jesień Linuksowa 2012 wybrałem się rowerem (dzięki Grzesiu za pomysł). Trasa zupełnie inna niż te, do których przywykłem (płaska 😉 ), ale długość swoje zrobiła – wymęczyłem się 😉 Dodatkowo ostatnie 30-40km jechałem już bez tylnej szprychy, a co za tym idzie – musiałem też zdemontować klocki hamulcowe i ogólnie jechać ostrożnie.. Ale opłacało się – na prawdę piękna trasa 🙂 Gdybym jeszcze na miejscu miał czas na dokręcenie kółka wokół Gór Świętokrzyskich.. 🙂 Efekt to prawie 160km, niespełna 6h pedałowania, niewiele zdjęć, kilka razy zgubiona droga, GPS, który nie zarejestrował trasy… ale co tam – co przejechałem to moje 🙂 Trasa do przeglądnięcia tutaj:

„Na tegoroczną @[341246255923538:4:Jesień Linuksowa 2012] wybrałem się rowerem (dzięki Grzesiu za pomysł). Trasa zupełnie inna niż te, do których przywykłem (płaska 😉 ), ale długość swoje zrobiła – wymęczyłem się 😉 Dodatkowo ostatnie 30-40km jechałem już bez tylnej szprychy, a co za tym idzie – musiałem też zdemontować klocki hamulcowe i ogólnie jechać ostrożnie.. Ale opłacało się – na prawdę piękna trasa 🙂 Gdybym jeszcze na miejscu miał czas na dokręcenie kółka wokół Gór Świętokrzyskich.. 🙂 Efekt to prawie 160km, niespełna 6h pedałowania, niewiele zdjęć, kilka razy zgubiona droga, GPS, który nie zarejestrował trasy… ale co tam – co przejechałem to moje 🙂 Trasa do przeglądnięcia tutaj: http://app.strava.com/rides/25040509″